Kategorie
eksperymentalnie

Problem z komputerem, czyli jak to się zaczęło cz.1

Witajcie moi drodzy czytelnicy, czytelniczki (o ile są) i wszystko inne.
Tak, znowu wszystko inne,…
Pewnego bardzo niesłonecznego dnia, czyli dnia wczorajszego postanowiliśmy z Damianem (Którego tu nie
ma) zainstalować na jednym z jego pecetów Linuxa. W tymże celu wyciągnąłem z mojego plecaka (w którym
jest absolutnie wszystko) różne dziwne rzeczy, a następnie znalazłem pendrive i schowałem te różne dziwne

Witajcie moi drodzy czytelnicy, czytelniczki (o ile są) i wszystko inne.
Tak, znowu wszystko inne,…
Pewnego bardzo niesłonecznego dnia, czyli dnia wczorajszego postanowiliśmy z Damianem (Którego tu nie
ma) zainstalować na jednym z jego pecetów Linuxa. W tymże celu wyciągnąłem z mojego plecaka (w którym
jest absolutnie wszystko) różne dziwne rzeczy, a następnie znalazłem pendrive i schowałem te różne dziwne
rzeczy. Następnym krokiem była próba uruchomienia Linuxa z pendrive. W tym celu wyłączyliśmy działającego
tam Windowsa i uruchomiliśmy komputer ponownie, by wejść do bios i spróbować uruchomić komputer z pendrive.
Okazało się jednak, że do bios jest jakieś hasło, które później okazało się wcale nie być hasłem, no
ale to później. Wcisnąłem f12 i pokazało się… Coś. Tylko tak to można nazwać
– Coś do wpisywania tekstu – mówi Damian.
No to myślę sobie: "No nie, znowu jakieś hasła do biosów porobili…"
No to nic, wchodzę na team talka by zapytać Przedchwilnego o to, jak najprościej zrestartować hasło do
bios. Powiedział mi, że najlepiej to wyciągnąć baterię z bios na płytce, bo są do tego jakieś programy,
ale on nie wie jakie i nie wie, jak działają, bo nigdy nie musiał tego używać. No to z Damianem rozłożyliśmy
komputerek w celu wyciągnięcia owej baterii z biosiwa… I tu zaczęły się schody. Mam jako takie obeznanie
z płytami głównymi pecetów, ale sam nic jeszcze nie składałem… Znaczy coś tam składałem, ale komputera
całego nie składałem. Na procesorze był sobie taki piękny wentylator. Mówię Damianowi, że trochę mitu
on przeszkadza, ale zaraz spróbuję namierzyć te ustrojstwo… No to próbowałem i próbowałem no i nic.
No to mówię Damianowi, dawaj wyciągniemy ten wen tek i odłożymy gdzieś na bok, żebym miał lepszy dostęp
do wszystkiego.
I od tego zaczęły się schody. Wyciągnęliśmy wentylator i macam płytę w poszukiwaniu baterii. Widziałem,
że tam jest procesor więc nawet go nie macałem. Szukałem i szukałem aż wreszcie znalazłem. Okazało się
jednak, że bateria jest w innym miejscu, niż myślałem.Podjęliśmy więc próbę wyciągnięcia owej baterii.
Próbowałem rozgiąć te trzymadła, ale mi to średnio wychodziło.
No to mówię, Leć po nóż do kuchni. Najlepiej taki z ostrym czubkiem. Damian przyniósł mi nóż i podjąłem
bezskuteczną próbę wyciągnięcia tego dziadostwa. Nie udało się, no ale nic. Potem powiedziałem. Dobra,
ruszyliśmy to, może się po resetowało. Okazało się później, że da się wyciągnąć tą baterię w sposób
normalny ale to tak później później. Spróbowaliśmy potem zamontować ten wentylator. Chyba powyłamywaliśmy
te nóżki, no ale po wielu przekleństwach i mękach udało się go jakoś zamontować. Jakoś, bo po złożeniu
komputera w całość i postawieniu go na miejsce wentylator albo odpadł, albo trzymał się tylko na dwóch
nóżkach. Odpaliliśmy komputer…
3.4
Krzysiek stwierdził, że to problem z wentylatorem, On ma taki sam sygnał. No to kombinujemy i kombinujemy…
Ale nic to nie daje.
cdn. bo na razie nie mam siły przelewać tego na klawiaturę.

7 odpowiedzi na “Problem z komputerem, czyli jak to się zaczęło cz.1”

CIekawym zaś faktem było to, że on w bios setrup wchodził w tą śmieszną konfigurację za pierwszym razem
i wgl ignorował brak wentylatora ino zabezpieczenie go wyłączało. ;D, dopiero potem wykrywał jego brak.

Taki widocznie bug w postteście. W laptopach, przynajmniej w tym co ja mam starym można wgl zatrzymać
wentylator i on sobie z tego nic nie robi

Dawaj dalej, ciekaw jestem, jak to się potoczyło po tym, jak powiedziałem dobranoc czy tam do widzenia.
🙂
Ja chcę przeczytać tą instrukcję uszkadzania ramu z użyciem bateryjki biosu. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EltenLink