Kategorie
własne

Co nowego i starego u mnie?

Jesteście ciekawi, czy jeszcze żyję?
Pewnie nie, ale co tam. Powiem wam, że dałem sobie dzisiaj podpiąć połowę chipa, tego, co go pfizer produkuje, choć to pewnie jeden i ten sam szmelc, co jakiś johnson and johnson… W każdym razie, ręka mi drętwieje od środka, więc zaczyna się radocha.
Czemu nie piszę nic ostatnio? Nikt o to nie pytał, ale i tak odpowiem.
Ludzie żyjący w 2021 wieku mają wystarczająco dużo problemów, by jeszcze obarczać ich moimi, jak to ktoś powiedział? … aaa… „Egzystencjonalnymi bredniami” czy też „wynużeniami”, nie pamiętam dokładnie, jak to szło, a ze nic innego nie zwykłem pisać od samego początku tego bloga, to cóż mógłbym wam napisać?
A, o odkurzaczu miało być. Electrolux ultraone EUO93db sprawuję się całkie znośnie po tych kilku miesiącach pracy. Jedynym mankamentem jest szczotka, któ©a w czasach nowości nie zbierała włosów z ziemi, a po kilku użyciach, i przy okazji przypadkowemu zanurzeniu szczoty w rozlanym syropie… zaczęła te włosy gromadzić na sobie… Taa, myłem ją kilkakrotnie, na razie jednak to nic nie dało. Ssanie jest na przyzwoitym poziomie, można by nawet rzec, ze odkurzacza tak łaknącego powietrza ze śmieciami nie używałem w swym życiu ani razu. Poziom hałasu generowanego, przez silnik prawdopodobnie to 65db, ze szczotką niestety jest głośniejszyy, natomiast na podwyższonych obrotach, nie tych maksymalnych tylko tych, podczas których pobiera 630w da się spokojnie odkurzać i rozmawiać z osobami umieszczonymi w tym samym pomieszczeniu. Ah, te włosy. Drugim mankamentem jest to, że zacięło się kółko odpowiedzialne za obrót odkurzacza dookoła. Oczywiście… Ja rozumiem, żyje się z dziewczęciem, to i włosie się wala tam i owam… Natomaist nie widzę możliwości rozkręcenia tego małego kółeczka, żeby te włosie stamtąd wydobyć… No nic, jakoś tam sobie radzimy. Odkurzacz jest generalnie wielki i dość ciężki, stworzony niestety z dość tandetnego plastiku… Na razie jednak wszystkie zatrzaski wszelkie otwory trzymają zamknięte tak, jak zamknięte być powinny… Mam nadzieję, ze nie prędko się rozsypie.
Trzecim mankamentem jest niestety cena worków do tego odkurzacza… Niestety nie da się do niego wmontować standardowych worów od odkurzacza wyjętego ze śmietnika… np. jakiegoś elfa czy czegokolwiek innego, muszą to być konkretne worki do tego konkretnego modelu… A tak ogólnie to jest spoko. Ręka mi drętwieje od tego pisania, ta lewa, moi drodzy państwo, lewa. Heh, no cóż. Jakbym jutro zdechł, to i tak się o tym nie dowiecie, raczej nikt z eltenowiczów nie jest chyba skłonny was o tym poinformoawć. W każdym razie, tak w razie w, jak to w tej piosence nawijali… Jakby co, to miło mi było spędzać z wami mą Bredniastą egzystencję… Hehe
Robi się cieplutko! Lubię lato, natomiast przez moje jaranko trochu poleciala kondycja… Ale to nic. Od 15 maja na szczęście nie będę musiał dusić się w masce.
NO nic! W takim razie zegnam się z wami, oby do następnego!

7 odpowiedzi na “Co nowego i starego u mnie?”

Hehe. Też mam electroluksa, tylko małego, pionowego, na panele się sprawdza, ssie dobrze, mimu tylko dwóch trybów poboru mocy, włosie moje i sierść psią zbiera jak trza, filtry wymienne ma, pojemnik łatwo się myje po opróżnieniu z brudów.

@Żywek proszę nie gadać głupot. Ja nie pytam czemu nie piszesz, ale nie potrzebuję informacji stąd, bo konwersuje z TObą na bieżąco, i żadnego zdychania, bo będę smutna i zła. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EltenLink